Strona główna > Numer 8/2011 > ŻEGLUGA MORSKA WOBEC ZAGROŻEŃ PIRACTWEM I TERRORYZMEM

ŻEGLUGA MORSKA WOBEC ZAGROŻEŃ PIRACTWEM I TERRORYZMEM

Hanna Klimek
Robert Marek

Na początku XXI wieku społeczność międzynarodowa staje przed niezwykle poważnym problemem, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa morskiego i ochrony morskiej, w obliczu zagrożeń ze strony terrorystów i piratów. Na oceanie światowym istnieją dziś miejsca, gdzie piraci bezkarnie napadają na statki, pozbawiają wolności członków ich załóg, zajmują przewożone nimi ładunki, a dzieje się to na oczach największych potęg morskich i społeczności międzynarodowej. Okazuje się, że istniejące rozwiązania prawne nie umożliwiają skutecznego przeciwdziałania piractwu i terroryzmowi morskiemu, niekiedy ograniczają efektywność podejmowanych akcji lub zmuszają do prowadzenia działań na granicy lub poza granicą obowiązujących uregulowań prawnych. Taka sytuacja sprzyja morskim rozbójnikom. Wysiłki międzynarodowe ukierunkowane na zwalczanie tego procederu ograniczają się obecnie do patrolowania wód, eskortowania statków albo zajmowania wykrytych jednostek pirackich i pojmania sprawców ataków. Może to doprowadzić do podniesienia poziomu bezpieczeństwa, ale jak pokazuje praktyka, raczej nie powstrzyma plagi.

Eskalacja piractwa, obserwowana w ostatnich latach, ma niewątpliwy wpływ na gospodarkę światową. Generuje coraz wyższe koszty, zwłaszcza w postaci okupów, wzrostu cen ubezpieczenia, wydatków związanych ze zmianą trasy podróży statków, wydatków na zakup urządzeń służących do ochrony przed atakami morskich rozbójników i wynajęcie specjalnych grup ochrony statków. Znaczne koszty są związane z międzynarodowymi operacjami antypirackimi (np. stałą obecnością okrętów wojennych w zagrożonych rejonach), działalnością organizacji zajmujących się zwalczaniem piractwa, procesami sądowymi piratów. Ogromne straty ponoszą też gestorzy ładunków oraz armatorzy w związku z unieruchomieniem tonażu przetrzymywanego przez porywaczy, a także gospodarki narodowe niektórych państw.

MARITIME SHIPPING AGAINST THE THREAT OF PIRACY AND TERRORISM

In the early twenty-first century, the international community is facing an extremely serious problem of ensuring maritime safety and maritime security in the face of threats from terrorists and pirates. On the world ocean, there are still places where pirates attacked the ships with impunity, false imprisoning members of crew, stripping the cargos. And this occurs before the eyes of the greatest maritime powers and the international community. It turns out that the existing legal solutions do not permit effective action against piracy and maritime terrorism, and sometimes even limit the effectiveness of undertaken action or forced to operate at or beyond the limits of existing regulations. Such a situation encourage the sea robbers. International efforts to counter these practices are currently limited to patrol the waters, escorting ships or seizing the detected pirates units and capture the perpetrators of the attacks. This can lead to greater security, but as practice shows, is unlikely to stop the plague.

The escalation of piracy in recent years has a definite influence on the global economy. It generates higher and higher costs, especially in the form of ransoms, rising prices of insurance, expenses associated with the re-routing of ships, the purchase of devices for protection against sea bandits and hiring a special groups who protect the ship. Significant costs are associated with international anti-piracy operations (such as a permanent naval presence in the unsafe areas), the activities of organizations involved in combating piracy, piracy lawsuits. Also the cargo and ship owners incur huge losses in connection with the immobilization of units which are held by kidnappers, as well as the national economies of some countries.